Wielkanoc nadchodzi….

Noooooo…. dużymi krokami, bo już Niedziela Palmowa i za tydzień będziemy wcinać białą kiełbasę, jajka i ćwikłę z chrzanem, a potem babę wielkanocną. To tak na początek. Potem będzie fajnie, bo mamy gości i trzeba się nimi porządnie zaopiekować. Czyli na początek kawa i ciasto (przed oczywiście podzielić się Święconką) a potem wiadomo: biała kiełbasa, żur, bigos i oczywiście jajka z nadzieniem i szynka. Taka biesiada pozwala nam na pogaduchy rodzinne, humor i w zasadzie zespolenie się zussamen do kupy. Często wtedy mamy jedyny czas, by porozmawiać o sprawach rodzinnych. Pewnie dlatego, że spotykamy się tylko w Święta i na pogrzebach, by w ogóle się spotkać.

Dodaj komentarz