Wampiry i Stella

Są takie sytuacje, o których nam się nie śniło. Niby nam podopieczny zmarł i mamy jechać do domu, ale nagle odżywa w prosektorium. I tu zaczyna się problem, bo trzeba zachować trzeźwy umysł i stanąć na wysokości zadania. Tak nie bardzo wiem, ale jak już to przeszłam, to teraz jestem już chyba uodporniona. No w końcu swego czasu jako 18-tolatka sprzedawałam trumny i jakoś musiałam sobie poradzić.

Sprawa tylko jest przednia, bo za granicą i naprawdę trzeba się wykazać trzeźwością umysłu i refleksem jako opiekunka. W końcu ktoś się wybudził i wrócił do życia, ale przeżycie przednie. Nie życzę nikomu takich „duchów”.

Dodaj komentarz