Stella i kradzieże

Nie raz będąc opiekunką jesteśmy pod stałą kontrolą, czy czasami czegoś nie ukradliśmy. Rodzina patrzy nam na ręce, ale ja np. mam to solennie we włochatej trąbie i nie przejmuję się tym. Zawsze w mojej obecności mogą przeszukać mój pokój i jest ok. Lecz zdarzają się opiekunki nieuczciwe, które pod nieobecność kogokolwiek z rodziny szukają czegokolwiek, by to zwinąć. Słyszałam o przypadku, kiedy opiekunka ukradła z szafy podopiecznej piękną kamizelkę zdobioną i jeszcze modną jak pewnie na owy czas. Zmienniczka, która była przed nią dobrze wiedziała, że ta rzecz należy do chorej i zawiadomiła po cichu rodzinę. Reszty możemy się domyślać…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *