Rodzina i opieka

Z rodziną to najlepiej na zdjęciu i najlepiej być w środku, bo cię wytną i w zasadzie cię nie ma. Podobnie chyba jest z rodziną człowieczka, którym się opiekujemy. Przynajmniej ja tak myślę. Oni oficjalnie są bardzo przyjaźni, ale za uszami swoje mają i trzeba nieźle się namęczyć, żeby jakoś dać radę to wszystko pozbierać. Nie raz nam się zdarzy, że mamy przychylność rodziny i aż miło jest, że traktują nas bardzo dobrze. No dobra, ale co zrobić w momencie, gdy ewidentnie widzimy, że życie na Stelli jest inne pomimo niby przychylności rodziny i to się niestety czuje. Chyba dać radę co?

Dodaj komentarz