Przeprowadzki do nowego domu

Matko kochana! Jest to najgorsza rzecz pod słońcem, bo więcej zachodu, jak potrzebne. Nie znoszę tego serdecznie we własnym zakresie, ale jak mam brać udział w przemieszczeniu się rodziny i podopiecznego do nowego Hausu, to normalnie nie powiem co… No bo jak to zrobić? Jednocześnie opiekować się chorą kobietą i pakowanie wszystkich domowych rzeczy i mebli jednocześnie? No i dźwigać te wszystkie flepy i także sprawdzać, czy kobieta czuje się dobrze, zrobić obiad i jeszcze jakieś przystawki dla rodziny, czy ciasto… Można się nieźle wkurzyć. Co prawda dostałam dodatkową kasę, ale nerwy były przednie i już tego za żadne pieniądze nie zrobię więcej.

Dodaj komentarz