Opieka a ciąża

Moja zmienniczka była w ciąży, kiedy była na Stelli. Sama wyjechała nie wiedząc o tym i sprawa się rypła dopiero na miejscu. Nudności i wymioty męczyły ją ciągle i strasznie się męczyła z tym wszystkim.

Kiedy przyjechałam na zmianę to okazało się, że zobaczyłam obraz nędzy i rozpaczy. Nie wiedziałam, jak ona musiała walczyć, by nawet rodzina się nie zorientowała. No normalnie masakra. Jak my mamy funkcjonować w Niemczech pracując jako opiekunka? Podziwiam takich mężnych ludzi, którzy pomimo swego niespodziewanego złego samopoczucia jednak starają się pracować ponad swoje siły. Takiego obrotu sprawy się nie spodziewałam. Od razu prosiłam, by jak najszybciej pojechała do domu.

Hałasy pod oknem

Rany! Dzisiaj było tak głośno pod moim oknem, że chciałam w zasadzie nasłać brygadę antyterrorystyczną, bo chyba policja to na pewno za mało. No gdzie o trzeciej w nocy. Chyba się naprawdę starzeję, bo strasznie się  wkurzyłam. Ale ludzie powiedzcie sami: o piątej pobudka, człowiek dogorywa, a tu „droga moździeży” idzie sobie falami i wrzeszczy, bo pewnie pili niezłe mleko, zaś inni się tłuką, aż głowa boli. A ja kurde do roboty. Czy by człowieka Szlagowski nie trafił?! I tak codziennie. Skąd ci upierdliwcy mają takie pomysły i skąd im się to bierze? Zamordować, czy co, a może jeszcze poczekać”!?

Mieszanka ras

W Niemczech jest niezła mieszanka różnych ludzi o różnych nacjach. Często spotyka się, że w markecie spotykamy Niemców, Wietnamczyków, Chińczyków, Turków. Ma się wrażenie iż tak chyba musi być. Zaznaczyć tu trzeba, że są bardzo mili, wykonują swoje obowiązki dobrze i zawsze pomagają nam Polakom, aż dosłownie dla nas jest to niezły szok w pewnym momencie. Podobnie jest na ulicy, gdzie nie wiemy jak poszukać właśnie marketu lub jakiejś ulicy i nie posiadamy mapy miasta. Jest to miłe i mamy z wdzięczności nawet (cicha myśl) zaprosić ich na kawę. Niestety biegniemy dalej, bo nie ma na to czasu. W końcu musimy wrócić do pracy i raczej nic z tego…

Supermarket w drodze

Taka jazda polega na tym, że market wypuszcza ulotkę, a ludziska lecą, jak pszczoły do miodu i normalnie się robią polowania na towary. Z mojej obserwacji wynika, że my opiekunki jesteśmy chyba tylko do obserwacji, co się dzieje i reagowania na to, co się nam zdarza, robiąc normalne zakupy.

Zderzeniem z rzeczywistością było to, jak spotkałam starszą panią z rolatorem i mi się spieszyło. Poprosiłam ją, żeby troszkę się przesunęła, a ona na to:”Spoko i co pani  szuka?” Ja na to :”Twarożek, bo mnie moja podopieczna prosiła i tak jakoś Pani stała mi na drodze, dlatego poprosiłam o miejsce, by kupić, co miałam”. A ona na to:”Weź ten, jest naprawdę dobry” I co ja tutaj mam dodać?

 

Czasami kryminały…

Ogląda się kryminały, bo swojego faceta chce się unicestwić, ale to nie takie proste. Lepiej ich zostawić samemu sobie i sami się z czasem wykończą. Tutaj sobie żartuję, ale czasami takie myśli nam przychodzą do głowy, choć zupełnie nie mamy pewnych myśli „na myśli”. Wiadomo, że się kłócimy, bo każdy ma inne zdanie i zasada polega na tym, że który wygra, ten jest lepszy i tutaj argumenty, ale takie porządne robią swoje. No bo przecież jaki facet coś wygra, chociaż nie ma racji i wtedy się mówi:”Ja cię chyba zamorduję”, ale to nie ma nic wspólnego, tylko są tzw.”ciche dni” i trzeba to chyba przemyśleć.U mnie zdało to egzamin.

Opieka Niemcy

Opieka w Niemczech to zajęcie, które wykonuje wiele Pań a także Panów z Polski. To właśnie Niemcy stały się krajem, dokąd przeważnie jedzie się zarobić w opiece. Wymagania są różne, jadą przeważnie Panie, choć i nie brak ostatnio Panów wykonujących to zajęcie. Praca odpowiedzialna, ale też przynosząca satysfakcję i zadowolenie. Zarobki nie są małe, a biorąc pod uwagę, że koszty utrzymania w Niemczech niewielkie, warto może się tym tematem zainteresować. Wiem, co mówię, mam spore doświadczenie i mogę coś o opiece powiedzieć. Te kilka ostatnich lat pozwala mi na rozwinięcie tego tematu i opowiedzenie Wam jak się żyje za zachodnią granicą oraz jak wygląda życie opiekunki i opiekuna. Myślę, że czasami zajrzycie tutaj na mój blog? Zapraszam serdecznie.