Opieka

Zostajemy wysłani do pracy jako opiekunowie i po przyjeździe zastanawiamy się: co teraz? Normalka, bo i tak trzeba się dostosować do realiów życia, a rodzina tylko daje nam zdawkowe informacje. Szkoda, bo mielibyśmy całokształt tego, co nas czeka. Nie dziwię się, że niektórzy „klękają” i nie radzą sobie w pracy, bo nacisk rodziny jest wielki i pomimo starań są nastawieni negatywnie. Zastanawiające jest to, czy chcieli kogoś do opieki, czy chcieli mieć służącego, bądź służącą do ich zachcianek. Patrząc z boku, to dochodzimy do wniosku, że w zasadzie najbardziej poszkodowanymi ludźmi są nasi podopieczni, bo nie mogą nic zrobić, choć wiedzą, że to my przy nich pracujemy, a nie ich własna rodzina…. Pomyśleć….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *