Hałasy pod oknem

Rany! Dzisiaj było tak głośno pod moim oknem, że chciałam w zasadzie nasłać brygadę antyterrorystyczną, bo chyba policja to na pewno za mało. No gdzie o trzeciej w nocy. Chyba się naprawdę starzeję, bo strasznie się  wkurzyłam. Ale ludzie powiedzcie sami: o piątej pobudka, człowiek dogorywa, a tu „droga moździeży” idzie sobie falami i wrzeszczy, bo pewnie pili niezłe mleko, zaś inni się tłuką, aż głowa boli. A ja kurde do roboty. Czy by człowieka Szlagowski nie trafił?! I tak codziennie. Skąd ci upierdliwcy mają takie pomysły i skąd im się to bierze? Zamordować, czy co, a może jeszcze poczekać”!?

Dodaj komentarz