Głodna jestem…

Robię sobie zakupy, kiedy jestem opiekunką i razem albo z podopiecznym, albo opiekującą się żoną, czy mężem patrzymy w markecie, co nam się przyda do domu i do obowiązków domowych. Nie jest to łatwe, bo każdy ma inne życzenia, a na potrzeby pracujemy my, jako opiekunowie. W Niemczech to spoko, bo robimy zakupy razem z rodziną raz w tygodniu i mamy przez to święty spokój. Przynajmniej na tydzień. Zresztą dokupić można, rachunki wziąć i rozliczyć się z pieniążków. Lecz czasami jestem głodna, bo wyjść nie mogę, a w lodówce nie ma tego, co kupiłam. Rodzinka wrąbała, a ja jakieś serki, bułki muszę wcinać, choć miałam kupione swoje rzeczy… Jestem trochę głodna.

Dodaj komentarz